niedziela, 19 lutego 2017

J A K  

M A L U J Ę  B R W I?


Najważniejszym elementem w moim codziennym makijażu stanowią dla mnie brwi, bez nich po prostu nie wyjdę z domu, mogłabym nie mieć nic więcej na twarzy, ale brwi muszą być, bez gadania.

A więc przedstawiam moją codzienną rutynę w kilku etapach.


PIERWSZY  ETAP:
Rozczesuję brwi do góry i maluję kreskę na dolnej części brwi.


DRUGI  ETAP:
Zaczesuję brwi do dołu tak jak zwykle naturalnie się układają i zaznaczam górną część brwi.


TRZECI  ETAP:
Wypełniam brew do połowy, jest to najciemniejsza część moich brwi.


CZWARTY  ETAP:
Zanim wypełnię całą brew do końca, najpierw nakładam na pędzelek nieco korektora lub podkładu aby zetrzeć nadmiar kredki i ładnie wymodelować, wyrównać brew.


PIĄTY  ETAP:
Wypełniam brew do końca lekkimi, urywanymi ruchami, nie przyciskam już kredki do włosków tak jak we wcześniejszym etapie.


KOŃCOWY  EFEKT  Z  PODKŁADEM:



Kredka do brwi jakiej używam to Golden Rose-Dream Eyebrow Pencil w numerze 306.

Zachęcam do podzielenia się waszą rutyną w komentarzach, może macie swoje jakieś triki lub możecie polecić kosmetyki, których używacie do brwi? Chętnie poczytam i życzę miłego dnia <3

2 komentarze:

  1. Ja tak samo nie wyjdę z domu bez pomalowanych brwi :) Wygladam tak nijako..
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń